Harmonogram marcowego szaleństwa, czas napiwków i analiza 16 pięknych piątkowych gier

CHICAGO — Weteran z Kansas w piątek wszedł do ósmej rundy, odnosząc 66-61 zwycięstwo nad Providence w półfinale Midwest Regional, stając się jedynym najlepszym graczem, który awansował w tygodniu, kiedy zamieszanie było normą.

Jayhawki zdominowali grę na początku, blokując sześć strzałów Providence w pierwszych 12 minutach i kontrolując pierwszą połowę zbiórki. Ale Providence, która zadebiutowała jako Sweet 16 w ćwierć wieku, odskoczyła i trzymała grę pod ręką.

Po stracie aż 13 punktów, Noah Horschler utopił dwa rzutki za 3 w krótkim odstępie czasu, aby w drugim inningu przeciągnąć braci o jeden punkt dystansu. Kilka minut później udaj się do kosza, aby dać Providence szybki smak ołowiu.

Ale okazała się słaba w starciu z doświadczonym zespołem z Kansas i była skuteczna, nawet jeśli czasami niechlujna.

Pod koniec pierwszej połowy napastnik Jayhawka, Jalen Wilson, dwukrotnie nie trafił na layup, ale za każdym razem miał dobicie i był w stanie przebić piłkę przez obręcz. Ochai Agbaji, Krajowy Piłkarz Roku, strzelił tylko 2 z 8 goli z gry. Jednak gdy początki w Kansas były napięte, a bracia stawali się coraz bardziej agresywni, Agbaji pojawił się ponownie pod koniec drugiej połowy, kiedy Christian Brown skręcił w alejkę zza trzypunktowej linii. Agbaji wysadził w powietrze dom, wskrzeszając fanów Jayhawka w United Center w Chicago, którzy przez całą noc milczeli.

Kansas, którego najmłodszy zawodnik na początku sezonu był uczniem drugiego roku w czerwonej koszulce, mógł również liczyć na Remy’ego Martina, bardzo starszego zawodnika stanu Arizona, który prowadził Jayhawks w punktacji z 23 punktami. Braun, junior, i Wilson, drugoklasista Redshirt, obaj osiągnęli dwucyfrowe zbiórki.

Jayhawks wejdzie w niedzielę jako silny pretendent do Iowa State lub Miami, którzy mieli zagrać ze sobą później w piątek. Iowa zajmuje 11. miejsce na Środkowym Zachodzie, a Miami 10..

READ  Krótkowłosy Nico Horner z Chicago Cubs opuszcza mecz po tym, jak dzień po dniu wpadał na sędziego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.