Prezydent Czeczenii Kadyrow mówi, że Rosja nie pójdzie na żadne ustępstwa na Ukrainie

Prezydent Republiki Czeczeńskiej Ramzan Kadyrow zwraca się do członków służby, wygłaszając oświadczenie poświęcone konfliktowi wojskowemu na Ukrainie w Groznym w Rosji, 25 lutego 2022 r. REUTERS/Gengis Kondarov/File Photo

Zarejestruj się teraz, aby uzyskać bezpłatny nieograniczony dostęp do Reuters.com

LONDYN (Reuters) – Ramzan Kadyrow, prezydent Rosji Czeczenii, powiedział w środę, że Moskwa nie pójdzie na żadne ustępstwa w wojnie z Ukrainą, odchodząc od oficjalnej linii, sugerując, że negocjator Kremla się mylił.

Kadyrow, który walczy z siłami czeczeńskimi na Ukrainie w ramach rosyjskiej operacji wojskowej, powiedział w komentarzach na Telegramie, że prezydent Władimir Putin nie powstrzyma tego, co tam zaczął.

Przemawiał po tym, jak główny negocjator Rosji Władimir Miedinski powiedział po wtorkowych rozmowach z Ukrainą, że Moskwa podejmuje kroki w celu deeskalacji konfliktu, w tym ograniczenia aktywności wojskowej wokół Kijowa. Czytaj więcej

Zarejestruj się teraz, aby uzyskać bezpłatny nieograniczony dostęp do Reuters.com

„Nie pójdziemy na żadne ustępstwa, to… Miedinski popełnił błąd, podał niepoprawne sformułowanie… A jeśli myślisz, że on (Putin) zostawi to, co zaczął w sposób, który dał nam dzisiaj, to jest to nieprawda” – powiedział Kadyrow.

Kadyrow, który doszedł do władzy w głównie muzułmańskim południowym regionie Czeczenii po dwóch potężnych postsowieckich wojnach, często określał się mianem „piechoty żołnierza” Putina. Moskwa wydała ogromne sumy pieniędzy na odbudowę regionu pod jego kierownictwem.

Chociaż sprawuje wielką władzę i jest jednym z najbardziej wpływowych przywódców regionalnych w kraju, jego sprzeczne wypowiedzi z nazwiskiem Medinsky’ego były bardzo niezwykłe w tak delikatnym temacie, jak wojna.

„To oczywiście poważny problem dla Putina” – powiedziała w Telegramie politolog Tatiana Stanowaja.

Raportowanie przez Reuters. Montaż przez Guy Faulconbridge i Marka Trevelyan

Nasze kryteria: Zasady zaufania Thomson Reuters.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.