Ukończono w 9 minut: jak rozwijał się celtycki napad na złoto w Niemczech

BERLIN (AP) – Złodzieje, którzy włamali się do muzeum w południowych Niemczech i ukradli setki starożytnych złotych monet, wchodzili i wychodzili w ciągu dziewięciu minut bez alarmu, poinformowali w środę urzędnicy, co jest kolejnym znakiem, że kradzież była dziełem zorganizowanych przestępców.

Policja rozpoczęła międzynarodowe poszukiwania złodziei i ich łupu, który składał się z 483 celtyckich monet i bryłki nieobrobionego złota, które zostały odkryte podczas wykopalisk archeologicznych w pobliżu dzisiejszego miasta Manching w 1999 roku.

Guido Lemmer, zastępca szefa Bawarskiego Urzędu Kryminalnego, opisał, jak kable zostały zerwane we wtorek o godzinie 1:17 (0017 GMT) w centrum komunikacyjnym oddalonym o jeden kilometr (mniej niż milę) od Muzeum Celtycko-Rzymskiego w Manching . , co doprowadziło do zniszczenia sieci komunikacyjnych w regionie.

Lemmer powiedział, że systemy bezpieczeństwa muzeum zarejestrowały otwarcie drzwi o 1:26 w nocy, a następnie, jak włamywacze wyszli ponownie o 1:35 w nocy. W ciągu tych dziewięciu minut sprawcy musieli rozbić gablotę i wydobyć skarb.

Lemmer powiedział, że istnieją „podobieństwa” między napadem na Manshing a kradzieżą bezcennej biżuterii w Dreźnie i duża berlińska złota moneta W ostatnich latach. Obaj zostali oskarżeni o berlińską rodzinę mafijną.

„Nie możemy ustalić, czy istnieje związek” – dodał. „Tylko tyle: jesteśmy w kontakcie z kolegami, aby zbadać wszystkie możliwe kąty”.

Bawarski minister nauki i sztuki, Markus Bloem, powiedział, że dowody wskazują na pracę profesjonalistów.

„Oczywiście nie można po prostu wejść do muzeum i zabrać ze sobą tego skarbu” – powiedział BR Public Radio. „Jest bardzo dobrze zabezpieczony i jako taki istnieje podejrzenie, że mamy do czynienia raczej ze sprawą przestępczości zorganizowanej”.

Urzędnicy przyznali jednak, że w nocy w muzeum nie było strażnika.

Uznano, że system alarmowy zapewnia odpowiednie bezpieczeństwo, powiedział Robert Gebhard, szef Bawarskiej Państwowej Kolekcji Archeologicznej w Monachium.

Gebhard powiedział, że skarb ma wielką wartość zarówno dla lokalnej społeczności w Manching, jak i archeologów w całej Europie.

READ  Sąsiad Rosji, Finlandia, ogłasza chęć przystąpienia do NATO

Powiedział, że monety w kształcie misek, datowane na około 100 rok pne, zostały wykonane z czeskiego złota rzecznego i pokazują, jak celtycka osada Manching miała powiązania w całej Europie.

Gebhard oszacował wartość skarbu na 1,6 miliona euro (1,65 miliona dolarów).

„Archeolodzy mają nadzieję, że monety pozostaną w swoim pierwotnym stanie i w pewnym momencie pojawią się ponownie” – powiedział, dodając, że są one dobrze udokumentowane i trudno byłoby je sprzedać.

„Najgorsza opcja, krach, oznaczałaby dla nas całkowitą stratę”, powiedział, zauważając, że fizyczna wartość samego złota osiągnęłaby tylko około 250 000 euro przy obecnych cenach rynkowych.

Gebhard powiedział, że rozmiary pochówku wskazywały, że mogła to być „skrzynia wojenna wodza”. Został znaleziony w worku zakopanym pod fundamentami budynku i był największym tego typu znaleziskiem podczas systematycznych wykopalisk archeologicznych w Niemczech w XX wieku.

Lemmer, zastępca szefa policji, powiedział, że Interpol i Europol zostały już zaalarmowane o kradzieży monet, a 20-osobowa specjalna jednostka dochodzeniowa, nazwana „Ovidum” od łacińskiego określenia osadnictwa celtyckiego, została powołana do wyśledzenia sprawcy. .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.